Odpowiedź na pytanie:

Do niedawna, myślałem że moim najlepszym pomysłem który wpadł mi do głowy podczas treningu był "weź se odpuść i idź się połóż - telewizor czeka" ale po głębszej analizie stwierdziłem że to nie to.

Ponieważ zazwyczaj swoje treningi wykonuje razem z psem to często o nim myślę podczas spacerów.
Ostatnio zauważyłem że Aura coraz bardziej ciągnie by eksplorować otoczenie.
Przez to męczy się na krótkiej smyczy z obrożą na szyi.
Pomyślałem że czas wymienić stary zestaw i poszukać czegoś odpowiedniejszego.
Znalazłem w szafie starą smycz typu Flexi (których strasznie nie lubię) jeszcze po poprzednim psie (czyli musi mieć jakieś15 lat)  i szelki które kupiłem dawno dawno temu gdy Aura była jeszcze malutka ale wciąż są dla niej dobre.
Teraz pies wygląda na szczęśliwszego móc wąchać wszystkie ku... kwiatki w promieniu aż 3 metrów a nie tylko 1,5m.