Do dziś nie zapomnę słów mojego siostrzeńca i prezentacji Mi6 .... wujek to ksiajomi nie jest wcale takie złe... a , że poszukiwałem nowego telefonu... postanowiłem dać szansę tej marce i po jakimś czasie zostałem szczęśliwym posiadaczem RN4. Subiektywnie dziś patrząc przez pryzmat czasu z dnia na dzień użytkowania telefonu stwierdzenie mojego siostrzeńca nabierało na sile i po kilku tygodniach .... kurcze faktycznie tak jest to ksiajomi nie jest takie złe. A później... było już z górki ... z miesiąca na miesiąc zaufanie rosło a rodzina Xiaomi powiększała się . Nie mógł bym nie wspomnieć o przeprowadzce z Globala na Micomunity Polska , rekrutacja do Misports Team , pierwsze wpisy , zadania , konkursy , upominki... Cóż mogę powiedzieć , nasza znajomość na PEWNO się nie kończy ...#XiaomiNajlepsze!