Kiniek
Aha. Ale i tak GPS w zegarku to zbytni dodatek. Wyświetlanie pozycji alfanumeryczne a graficzne to wielka różnica. Zegarek jest zbyt mały by wyświetlać mapę. Więc po co? Pamiętam, GPS wielkości notesu, z czarnym LCD. W sumie to wyglądało na mapę papierowa tylko w wersji cyfrowej i w dodatku c/b. Zegarek sportowy ma mierzyć tętno, kroki, ciśnienie itp to do czego ma służyć, a resztę dopomoże telefon z apką.

GPS w zegarku ma przede wszystkim służyć osobom uprawiającym sport do bardziej precyzyjnego pomiaru ich treningów. prosty przykład. mi band na basenie potrafi na 30 przepłyniętych basenów pomylić się raz 5-6 w 5a raz w ta. w skrajnym wypadku przy dwóch kolejnych treningach pokonując ta sama odległość dostajesz roznice kilkunastu basenów (1/3 dystansu). to samo z jazdą na rowerze, z bieganiem. zegarki czy opaski które nie mają GPS korzystają z tego w 5ekefonie, co nie jest wygodne bo musisz brać telefon. Kolejna sprawa jest nawigacja piesza. zegarek wyświetlając proste komendy i wibrujący może Cię prowadzić. powiem więcej może działać bez wzrokowo. jedna wibracja skręć w lewo, dwie skręć w prawo. to naprawdę wygodne.